Strona internetowa to dziś podstawa – każdy to wie. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Bo o ile samo „posiadanie strony” jest banalnie proste (klikacze typu Elementor czy Divi to ogarniesz w tydzień), o tyle posiadanie strony, która działa, sprzedaje i buduje Twój wizerunek – to już zupełnie inna bajka.
Na rynku roi się dziś od „domorosłych specjalistów”. To ludzie, którzy dali się nabrać na reklamy typu: „Naucz się robić strony w tydzień i zarabiaj 15 tys. miesięcznie”. Efekt? Dostajesz produkt sklecony na kolanie, z darmowych szablonów, bez znajomości kodu, UX, SEO czy bezpieczeństwa. I nie ma tam mowy o wsparciu, bo jak pojawi się problem, oni już dawno zajmują się czymś innym.
Dlatego zebrałem dla Ciebie 15 rzeczy, które musisz sprawdzić, zanim wybierzesz wykonawcę strony internetowej. Dzięki nim nie przepalisz pieniędzy na bubel i od razu odróżnisz amatora od profesjonalisty.
To kluczowe pytanie. Elementor, Divi i darmowe szablony = szybki montaż, ale kosztem jakości, bezpieczeństwa i stabilności. Ręcznie kodowany szablon = strona dopasowana do Ciebie, szybka i skalowalna.
Im więcej wtyczek, tym wolniej działa strona i tym większe ryzyko włamania. Profesjonalista ogranicza wtyczki do minimum, a resztę pisze sam. Klikacz wrzuca wszystko „bo tak jest łatwiej”.
Częsty numer: dostajesz stronę z efektownym sliderem czy builderem, a po roku musisz zapłacić kilkaset złotych za przedłużenie licencji. Profesjonalista jasno mówi: co jest opłacone i na jakich warunkach.
„Miesiąc wsparcia” to nie gwarancja. Porządna strona powinna mieć co najmniej rok – a najlepiej dwa lata – realnej opieki. Sprawdź, czy gwarancja obejmuje też poprawki po aktualizacjach WordPressa.
Klikacz z Elementora nie zmieni kodu i nie rozwiąże problemu technicznego. Programista zrobi poprawki, dopisze funkcję i faktycznie zabezpieczy stronę.
To jedno z najważniejszych pytań. Ilu klientów obsłużył? Jak długo działa w branży? Stron nie nauczysz się w tydzień – doświadczenie to lata praktyki, setki godzin kodowania i znajomość marketingu.
Nie obrazki z Figmy, ale działające strony, które możesz zobaczyć i kliknąć. Portfolio to wizytówka. Jeśli widać tam tylko 2 strony dla znajomych – wiesz, z kim masz do czynienia.
SEO to fundament. Strona bez poprawnych nagłówków, struktury, linkowania i metadanych będzie niewidoczna w Google. Klikacz o tym nawet nie słyszał.
Wielu wykonawców daje w pakiecie 5 podstron, każda kolejna – płatna. To blokada rozwoju. Profesjonalna strona pozwala Ci dodać dowolną liczbę podstron bez sztucznych limitów.
Czy możesz samodzielnie dodać podstronę lub sekcję, czy musisz za każdym razem prosić o pomoc? Intuicyjny system sekcji = pełna kontrola. Chaotyczny builder = frustracja i błędy.
Boty atakują setki stron dziennie. Sprawdź, czy wykonawca stosuje zabezpieczenia: nagłówki bezpieczeństwa, blokady logowania, ochronę formularzy. Klikacze zwykle kończą na instalacji „wtyczki antywirusa”.
Brak poprawnego modułu cookies i polityki prywatności to ryzyko kar. Klikacze wrzucają darmową wtyczkę. Profesjonalista robi to tak, żeby było zgodne z prawem.
Dostępność cyfrowa to standard. Bez tego część użytkowników w ogóle nie skorzysta z Twojej strony. A jeśli prowadzisz firmę współpracującą z instytucjami publicznymi – to obowiązek.
Domena, hosting, SSL, formularze, galerie, blog, moduł ofert… Sprawdź, czy to w cenie. U wielu pseudo-wykonawców każda z tych rzeczy to dodatkowy koszt.
To proste: ma NIP, stronę, opinie, lata obecności na rynku? Czy to osoba „po godzinach”, która znika przy pierwszym problemie? Firma z historią daje Ci stabilność i poczucie bezpieczeństwa.
Chcesz sprawdzić, czy Twój potencjalny wykonawca naprawdę wie, co robi? Skopiuj poniższe pytania i wyślij mu w mailu. Zobaczysz, czy potrafi odpowiedzieć rzeczowo, czy zacznie kręcić.